Zima, zima trzyma. Trzyma i puścić nie chce, cholera no. W pewien zimowy poranek, jeszcze styczniowy spotkałam się z Pauliną z którą spędziłam kolejne 2.5 godziny. Niby tylko -5 było, ale po 2 godzinach z palcami na migawce coraz bardziej przekonywałam się dlaczego nie cierpię w takich warunkach robić zdjęć. Zimno było jak nie wiem co! Słońce świeciło chyba tylko dla wrażeń wizualnych, bo ciepła nie dawało wcale ;)
Modella: Paulina
I podziękowania dla Michała za asystę :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)







1 komentarze:
świetne portrety, bardzo podobają sie !
pzdr
Prześlij komentarz